• Wpisów:9
  • Średnio co: 194 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:42
  • Licznik odwiedzin:1 742 / 1948 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kontakt się urwał.
Rozumiem masz nową.
Jestem Ci nie potrzebna.
JESTEŚ KOLEJNĄ OSOBĄ KTÓRA ZOSTAWIA MNIE GDY ZNAJDZIE KOGOŚ INNEGO.

Nie potrafię wyrzucić Cie z mojej głowy może to już nie zakochanie a obsesja,nie myśle już trzeźwo zaprzątając sobie głowe twoją osobą.
Cały czas mam nadzieje że napiszesz,zadzwonisz nawet nie przeprosisz tylko porozmawiasz.

Podobno jak raz sie pokocha to kocha sie już zawsze kiedyś miałam na to wyjebane dokupi sama nie sie w to bagno nie wpakowałam.

Jutro sylwester o dziwo mam plany.
Wbijamy z Kubą do Marty.
Fajnie bedzie spędzić sylwestra ze starymi kumplami. Ostanio widzieliśmy sie na 18stce mojego bliźniaka.

Od 2014 chyba coś ze sobą zrobie jeszcze nie wiem co ale chyba coś zmienię.
Postanowiłam że chce studiować antropologie.
CHYBA MNIE DO RESZTY POJEBAŁO.
Może kiedyś natrafię na zwłoki Garego...
Odpukać.Chyba bym wtedy spoczęła 2m pod ziemią.

Chyba zacznę pisać jakieś opowiadanie i tu wcisnę mimo że nikt tego nie czyta jakoś lepiej sie czuje jak coś to napisze.



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Znowu zaczynam myśleć o samobójstwie.Jestem zbyt słaba żeby radzić sobie z tym co mnie otacza.

Byłeś najlepszym co mnie w życiu spotkało ale jak każde szczęście i Ty zostałeś mi odebrany.Czas wyleczy rany ale pozostaną blizny-wspomnienia.Wspomnienie tego jak mówiłeś że kochasz i chwile potem że to koniec,wspomnienie pierwszego spotkania i rozstania,wspomnienie radości i bólu gdy miałam Cie na wyłaczność a teraz ma Cie ktoś inny.

Kchając Cie nie stane na drodze do Twojego szczęścia mimo że zadaje mi tyle cierpienia.
PO CO ŻYĆ SKORO SZCZĘŚCIE PRZYNOSI TYLKO CIERPIENIE.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień całkiem spoko Kuba miał urodziny więc trzeba było na jakieś piwo wyskoczyć.Poszliśmy je opierdolić do jakiejś meliny koło starej fabryki włókienniczej.Na początku mieliśmy tylko popatrzeć z zewnątrz ale naszczęście ciekawość wygrała i wleźliźmy do opuszczonego 4 piętrowego gmachu.
Pełno starych ubrań,gruzu,połamanych desek niby nic szczególnego.Znaleńliźmy stare paczki po fajkach z cenami z 2000r. LM-5,00 NEVADA-3,55 i VICEROY-3,80.Fajkami w takiej cenie to można było rzucać jak dzieciakami w chinach.Jak sie poszłam odlać to znalazłam starą maskę gazową i jeszcze jakieś dziady.Z 4piętra wychodziło sie na dach gdzie był widok na całe miasto...nawet tak zimną osobe jak mnie to urzekło.Potem poszliśmy do Kuby oglądać jakiś pokręcony horror.Dostałam sałatki jarzynowej i ciasto.
Na zdjęciu artefakty z Merilany.
i mój prezent dla Kuby.
  • awatar Holocaust: @In Style♥: rysunek
  • awatar In Style♥: Swietny blog o.o to jest rysunek czy zdiecie? :d wpadnij do mnie dopiero zaczynam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Znowu spałam do 12 potem nie było co oglądać więc jechałam po kanałach i oglądałam wszystko co leciało.Kolejny dzień który można wepchnąć dziwce w pizdę -.-
Nienawidzę świąt!
Pogodziłam sie z Garym i chyba tyle dobrze.
Powspominałam dzieciństwo oglądając Kosmiczny Mecz.
Z tego co pamiętam obejrzałam go po raz pierwszy jak miałam 6 lat i od tego czasu zaczęłam kochać kosza.
Jutro spotykam sie z Kubą i ogarniamy już coś na sylwestra.Pewnie będzie fajnie,przy nim mogę być sobą bo jak mało kto on ma takie same problemy jak ja i jest chyba męską wersją mnie.
 

 
Jesteś jak nowotwór z dnia na dzień rośniesz i pochłaniasz wszystko co dobre we mnie a zostawiasz pustą skorupę.Wspomnienia ciągną mnie na dno z którego nie potrafię sie odbić,mimo tego od kąd Cie poznałam nie było dnia w którym żałowała bym choćby jednej chwili spędzonej z Tobą.
Czasami boli tak bardzo że rano budzę sie z mokrą poduszką i patrząc w lustro nie widzę człowieka.


MIŁOŚĆ JEST JAK PŁOMIEŃ,PŁONIE KIEDY JEST GORĄCA
 

 
Mam mętlik w głowie i całkowitą pustkę w myślach o Tobie.

Wczoraj do 4 pisałam sobie z Rekinem troche dziwna rozmowa o cyckach i jego orientacji seksulanej, na szczęście nie jest gejem.Nienawidzę gejów.
Spałam do 12 i do 16 oglądałam maraton Łowców Okazji.Całkiem fajna robota jeździsz na aukcje, licytujesz stare magazyny i wszystko co w nich jest i na sprzedaży zbijasz niezła kasę.
Potem wyłączyli nam prąd...uroki mieszkania na wsi -,-
Ok 17 napisał do mnie Gary z przeprosinami,zatkało mnie bo nigdy nie był tak kulturalny w stosunku do mnie...w stosunku do kogo kolwiek on nie jest kulturalny.Myślałam, że wszystko okey więc potem do niego napisałam i nie wiem o co chodzi bo widzę że wyświetla moje wiadomości ale nie odpisuje.
Nawet nie zdając sobie sprawy z tego jak mnie boli ta cała sytuacja.Jestem w takim stanie że oddała bym wszystko żeby znowu z nim być, móc go dotknąć,pocałować albo chociaż posiedzieć i pogadać o głupotach tak jak kiedyś jak byliśmy razem.

Z każdym dniem uświadamiam zdaje sobie sprawę ze wpakowałam sie w niezłe gówno z któego nie potrafie sie wyplątać.


 

 
Wczorajszy dzień był kompletną kapą musiałam wstać o 6 żeby iść za matke kościół sprzątać...chuj że wigilia trzeba sprzątać...kazali mi zamiatać między ławkami i mys szybki,odrobilam sie w 30 minut i spierdoliłam.Kupiłam 3 bułki z piekarni i jeszcze sprzedawczyni mnie ochujała bo sprzedała mi nie te co chciałam.Jak wróciłam do domu poszłam spać,ok 14 przyszła matka i nawrzeszczała na mnie że śpie o tej porze i że mam jej pomagać w przygotowaniu do wigilii.Głupia wigilia nawpierdalałam do takiego stopnia że zaraz mnie rozerwie,jedyne pocieszenie to to że dostałam bilet na Metallice<jupi-.->.Po wigili w domu pojechałysmy do ciotki tam musiałam zajmować sie kuzynkami jedna ma 7 lat a druga 4.Z czasem zaczęło mnie to wkurwiać i zaczęłam im dokuczać a w szczegolności tej młodszej powiedziałam jej że w nocy przyjdzie do niej potwór i ją zje bo męczy królika.Tym sposobem zaczęła ryczeć do tekiego stopnia że dałam momej rodzinie kolejny powód do znienawidzenia mnie.
Na pasterce spałam potem szłam z kumpelą do domu i przyszłam i postanowiłam że wrócę do blogowania.


Jak tak patrze na ten dzień to w porównaniu do poniedziałku to był całkiem klawy.
W sumie poniedziałek też nie licząc tego że Gary gość którego kocham w chamski sposób mnie wystawił.
Ale o nim opowiem przy jakimś innym wpisie bo to długa historia.
Powiem tylko że nie wiem jak sie ta historia kończy.
 

 
jest 25.12.2013r.Mam 16 lat i żadnej alternatywy życiowej,jestem nieszczęśliwie zakochana w gościu który jest moim byłym i chyba ma mnie gdzieś,nie mam przyjaciół i sie nie dziwnie jestem zbyt "dziwna" dla ludzi...a może to oni są inni.
Moim największym problemem jest chyba to że nie potrafie pogodzić sie z samą sobą.Czuje jak bym miała dwie osoby w sobie jedna która stara sie myśleć racjonalnie i drugą która robi wszystko pod wpływem impulsu,zbyt nagle...bez jakiego kolwiek przemyślenia,potem mam to co mam czyli nic nie mam.
Jestem zamało myśląca i zbyt infantylna,czasami krzyczę ale nikt tego nie słyszy bo nie ma nikogo kto mógł by ten krzyk usłyszeć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Niby proste do zrealizowania ale chyba nie w moim przypadku.
Jestem chyba zbyt słaba do życia w dzisiejszych realiach.
Kiedyś nie było tak źle do póki nie zaczęłam wkręcać sie w błędy mojego życia.